Friday, 27 February 2015

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!!


Dzisiaj jest piątek :) jak dla mnie za godzinę weekendu początek.
Za oknem piękne słońce świeci i radują się z tego dzieci. 


Ale mi się rymuje. Od samego rana mam taki dobry humor. Obudziłam sie dzisiaj 5:45 a za oknem zaczynało świtać czlowiekowi, aż lepiej się  robi jak dziń robi się dłuższy.  
Cały poprzedni weekend i na początku tygonia pogoda była okropna, padalo, wiało i do tego było zimno. Jak wychodziłam rano do pracy musiałam skrobać samochód bo temperatura spadała do około 0 st. 
Pojechałam w sobote na zakupy i postanowiłam zrobić sobie trochę wiosny w domu. Na samą myśl
o tym, aż zrobiło mi się weselej. Niby nic, a człowieka tak cieszy. Uwielbiam kwiatki jakiekolwiek doniczkowe, cięte. Jakbym tylko miała warynki zrobiłabym sobie duży kwietnik od podłogi do sufitu. Pamiętam mielismy w domu taki właśnie. Stał w pokoju balkonowym w rogu. Od góry mial płaski "talerz" a w środku niego śrubę z nakrętką. To sie chyba fachowo nazywa śruba rozporowa.
Dookoła konstrukcji byly podstawki gdzie stały prze różne kwiatki. Tak im tam było dobrze że jak zaczeły rosnać konstrukcja kwietnika się za nimi schowała. Fajnie by było miec coś takiego. Ale na razie musze cieszyc się z tego co mam :)

Moja własna mała wiosna jest w kuchni a ma na imię Żonkil(e), Storczyk i Prymulka:)
 Prymulka jest kwiatkem mojej córeczki. Ciągle do niej podchodzi wącha i kocha haha.



Taką to oto niespodziankę zrobił mi mój storczyk w zeszłym tygodniu. Dostałam go on męża jak wprowadziliśmy się do domu gdzie teraz mieszkamy. Tak go sobie podlewalam i doglądałam prze cały rok, az to zobaczyłam na początku stycznia zieloną łodygę. Jak widać na końcu tej łodyki są piękne tyle co rozwinięte kwiaty. A już myślałam, że nie zakwitnie więcej. 

żonkilom potrzeba było zaledwie jednej nocy i pół dnia, żeby się pięknie rozwinąć. (Piszę podczas godzin mojej pracy i nie mam niestety ich zdjęcia (wrzucę je w wolnej chwili podczas weekendu - jeżeli taka się znajdzie ;) )


A co do nowinek hafciarskich, przesunęłam sie nieco z tłem domku, ale Maryja z dzieciątkiem niestety leży...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich. I mam nadzieję, że i Ty zrobisz sobie mała domową Wiosnę!

1 comment:

  1. Masz pięknego storczyka, ale Ci niespodziankę zrobił :-) moje na razie wypuszczają nowe listki, chyba muszę im powiedzieć, że już idzie wiosna :-)

    ReplyDelete