Showing posts with label Metryczka - Stópki na dłoniach. Show all posts
Showing posts with label Metryczka - Stópki na dłoniach. Show all posts

Saturday, 15 February 2014

Metryczka - Stópki na dłoniach - FINALNIE

Mogę się teraz pochwalić ostatecznie moim obrazkiem. Mertyczką dla mojej Nadii. Właśnie dzisiaj odebrałam ją od szklarza już po oprawieniu.

Sami zobaczcie efekty oceńcie. Ja jestem bardzo zadowolona. 


Sunday, 9 February 2014

Metryczka - Stópki na dłoniach - odsłona czwarta (nie ostatnia)

Niedziela!! Jak ja uwielbiam ten dzień!! Porę popołudniową, kiedy jest już po obiedzie, naczynia pozmywane, Nadia z pełnym brzuszkiem śpi w drugim pokoju, w domu jest błoga cisza nawet telewizor jest wyłączony, a ja przy kubku kawy mogę nadrobić moje haftowanie, albo pooglądać co słychać na ulubionych blogach.

Jak pisałam skończyłam metryczkę i chciałam ją pokazać jeszcze przed oprawieniem. 
Wczoraj uporządkowałam wszystkie nitki na lewej stronie. Używając fizeliny przyprasowałam je. Nawet fajnie wyszło bo nie robiłam tła
i wszystkie dziurki od kanwy są teraz mniej widoczne.

Jutro rano pójdę zanieść ją do szklarza i mam nadzieję, że uda się odebrać do soboty.





Friday, 31 January 2014

Metryczka - Stópki na dłoniach - odsłona trzecia

Dzisiaj bardzo szybki post...
Wczorajsza Nadusina drzemka zaowocowała ukończeniem lewej stópki i kilkoma krzyżykami na stópce drugiej  :)



Sunday, 12 January 2014

Metryczka - Stópki na dłoniach - odsłona druga

Idzie mi powoli, ale najważniejsze że do przodu. W każdej wolnej chwili jak się odrobię i kiedy Nadia śpi siadam i stawiam krzyżyki. Jedyne czego żałuję w tym obrazku to, to że haftuję go na małej kanwie. Gdyby była większa obrazek automatycznie byłby większy a do tego szybciej by mi szło. Zobaczcie jak powstaje jedna z małych stópek :)


Wednesday, 4 December 2013

Metryczka - Stópki na dłoniach - odsłona pierwsza

Witam serdecznie!
Jak wcześniej pisałam wiecie już co było powodem mojej nieobecności. Opieka nad malutką Nadią zabiera mi większość czasu. Jetem teraz w Polsce to moja mama i babcia pomagają mi jak tylko mogą, żebym również miała chwilę dla siebie i mojego haftowania. Tą metryczkę zaczęłam haftować jeszcze jak byłam w Anglii, ale teraz mając więcej czasu prace nabrały tempa. 
Mówiłam, że będzie to prezent dla mojej koleżanki, ale chyba zostawię go dla siebie i będzie pamiątką narodzin Nadusi. Dla małej Emilki - córeczki mojej koleżanki wymyślę coś innego. Sami zobaczcie jak powstaje mój mały obrazek.







Poza tym nie mogę uwierzyć jak szybko leci czas. Jeszcze trzy tygodnie i będą Święta Bożego Narodzenia. Pierwsze Święta z moja kochaną córcią! :)


Thursday, 20 June 2013

Metryczka - Stópki na dłoniach

Moja metryczka już się tworzy. Zaczęłam ją haftować wczoraj wieczorem. Powiem, że idzie całkiem nieźle, jak na razie. Wyszywam muliną DMC i wydaje mi się, że jest lepsza od Ariadny... Może to tylko moję odczucie. Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia bo już było późno i ciemno. Jeszcze nic nie widać poza kilkoma rzędami w brązowych odcieniach muliny. Postaram się pokazać pierwsze krzyżyki. 

A jeszcze jedno, chciałam życzyć Oli z blogu realizacja marzeń, powodzenia w wyszywaniu tego ślicznego obrazka. 

Pozdrawiam Wszystkich w jak mi wiadomo  (bynajmniej na południu Polski), upalne polskie lato!

Sunday, 16 June 2013

Nowy haft

Nosiłam się z zamiarem zrobienia w pierwszej kolejności igielnika. Jednak zdecydowanie muszę przełozyć to na późniejszy termin. Może zaraz po tym projekcie o którym chciałam Wam powiedzieć dziś. Moja koleżanka z pracy niedługo urodzi maluszka. Nikt nie wie kto to będzie czy chłopczyk czy dziwczynka, nawet Ona sama bo chciała mieć niespodziankę. Kiedyś powiedziałam jej, że zrobię jej pamiątkę kiedy Dzidziuś się urodzi. Niestety nie mam za wiele czsu i muszę się sprężyć. Postanowiłam, że wyhaftuję coś neutralnego co będzie pasowało do chłopca i dziewczynki. 



Pewnie widząc te zdjęcia domyślacie się jaki to wzór. Nie jest duży i mam nadzieję, że dość szybko będzie się go haftować. Zacznę dziś i zobaczymy jak pójdzie bo mam dużo zajęć w przyszłym tygodniu. Kto wie czy nie usiąde do niego spowrotem dopiero w piątek. Będę pokazywać postepy :)