Witam!!
Prezentuje mój słoik z września. niestety zdaje sobię sprawę, że takie opóźnienie może wykluczyć mnie z zabawy. Jednak nie miala jak wcześniej dodać zdjęcia, gdyż byłam na 3 tygodniowym urlopie w Algierii :)
Tym samym prezentuje mój słoik wśród jednych z wielu algierskich pamiątek.
Saturday, 6 October 2012
Saturday, 25 August 2012
Cztery Pory Roku - Wiosna odsłona 1
Nie było mnie na moim blogu miesiąc, ale nie oznacza to, że nie śledzę blogów innych osób. wręcz przeciwnie codziennie w czasie lunchu oglądałam Wasze posty. Czas zabiera mi praca i odkąd jest u mnie mój brat staram sie mu trochę matkować obiadki itd. :) w międzyczasie jeszcze wpada do nas moja siostra więc całe wakacje mam pełną chatę. Nie daję za wygrana i choćbym miała postawić kilka krzyżyków robie to. Postanowiłam wreszcie zacząć haftować Cztery Pory Roku. Rozpoczęłam od Wiosny jako, że jest pierwszą porą roku. Poniżej moje postępy. Powolutku do celu :)
Thursday, 19 July 2012
Tusalowy Lipiec
Prezentuję Tuslowy słoik w lipcu. Trochę niteczek przybyło bo i czasu na haftowanie było więcej. Szczegóły wkrótce.
Wednesday, 20 June 2012
Tusalowy Czerwiec
Jak zwykle z powodu nadmiaru godzin spędzonych w pracy mam opóźnienie w publikacji zdjęcia mojego słoika. Ponieważ jest lato moja Lobelia zaczyna kwitnąć postanowiłam zaprezentować słoik na jej tle :) Trochę do niego przybyło z powodu robionej nie dawno mertyczki dla Lewisa. Postaram się pomachać igłą podczas weekendu i pokazać rezultaty.
Friday, 15 June 2012
Piątek, piąteczek, piątunio!!
Piątek, piąteczek, piątunio!! Jak ja kocham ten dzień tygodnia zwłaszcza kiedy nie muszę iść na wieczór do restauracji :) Nie mówiłam wcześniej, ale tydzień temu przyjechał do mnie brat Michał :) Oczywiście będzie trochę ciaśniej w domu, jedzenia z lodówki będzie znikać szybciej ale mimo to bardzo się cieszę! Zaczął pracę w tej samej restauracji co ja więc będziemy spędzać razem czas razem nawet nie będąc w domu. Dzisiaj, mimo ulew
z gradem i bez gradu jakie nawiedzały przez cały dzień nasze miasto pełna energii wróciłam po pracy do domu zrobiłam porządki, przygotowałam kolację. Ani męża ani Michała nie ma w domu więc wieczór miałam dla siebie. Mogłam w spokoju porozmawiać z mama i babcią przez skypa nie myśleć o niczym, włączyłam ulubione radio Zet i relaksowałam się.
z gradem i bez gradu jakie nawiedzały przez cały dzień nasze miasto pełna energii wróciłam po pracy do domu zrobiłam porządki, przygotowałam kolację. Ani męża ani Michała nie ma w domu więc wieczór miałam dla siebie. Mogłam w spokoju porozmawiać z mama i babcią przez skypa nie myśleć o niczym, włączyłam ulubione radio Zet i relaksowałam się.
Przygotowałam również zdjęcia metryczki,
o której wspominałam ze robię dla wnuczka mojej koleżanki z pracy.
W środę zostawiłam prezent na jej biurku, jak przyszła wiedziała, że był ode mnie ciekawe skąd...?? Powiedziała, że to wspaniały prezent
i śliczna pamiątka.
o której wspominałam ze robię dla wnuczka mojej koleżanki z pracy.
W środę zostawiłam prezent na jej biurku, jak przyszła wiedziała, że był ode mnie ciekawe skąd...?? Powiedziała, że to wspaniały prezent
i śliczna pamiątka.
Tuesday, 5 June 2012
Matryczka dla maluszka
Jak mówiłam wcześniej, odrywam się na chwilkę od tła w domku. Obecnie jestem w trakcie robienia pamiątkowej metryczki dla mojej znajomej z pracy. Niedawno urodził jej się śliczny wnuczek. Jutrzejszy wieczór mam wolny i mam nadzieję, że zdążę i dam jej prezent we czwartek. niewiele mi pozostało: smoczek, kontury i napis z imieniem. Będę aktualizować zdjęcia po zakończeniu pracy :) A na razie sami zobaczcie. Jestem pewna,że widzieliście ten mały obrazeczek już nie raz.
Subscribe to:
Posts (Atom)







